Rozdział.1.
W trakcie jazdy samochodem do mieszkania nie odezwałam się ani razu. Chyba po raz pierwszy. (hahahah)
- Li..? Wiem, że powodzenie "będzie dobrze" to złe słowa w tym momencie, ale mam dla ciebie radę. - uśmiechnął się do mnie pocieszająco tata
- Jaką? - zapytałam podnosząc na niego wzrok
- Chcesz by bliscy traktowali cię, jak wcześniej? - pokiwałam głową na znak zgody
W sumie jeszcze o tym nie myślałam. Jakby Mel przyjęła, że jestem chora na raka i został mi nie cały miesiąc, a Harry? Co z nim będzie po mojej śmierci? Pewnie mnie znienawidzi..
- Siądź sobie wieczorem i spisz 30 rzeczy jakie chcesz zrobić. Każdego dnia wykonuj jedną z tych rzeczy.
- Ok. Tato?
- Tak?
- Dziękuje. - z tatą zawsze dobrze się dogadywałam, ale smutno mi, że przeze mnie znowu cierpi
Gdy byłam mała moja mama miała wypadek samochodowy. Tata długo nie umiał się pozbierać. Postanowił żyć jednak dalej dla mnie i mojego młodszego brata Justina.
W trakcie jazdy samochodem do mieszkania nie odezwałam się ani razu. Chyba po raz pierwszy. (hahahah)
- Li..? Wiem, że powodzenie "będzie dobrze" to złe słowa w tym momencie, ale mam dla ciebie radę. - uśmiechnął się do mnie pocieszająco tata
- Jaką? - zapytałam podnosząc na niego wzrok
- Chcesz by bliscy traktowali cię, jak wcześniej? - pokiwałam głową na znak zgody
W sumie jeszcze o tym nie myślałam. Jakby Mel przyjęła, że jestem chora na raka i został mi nie cały miesiąc, a Harry? Co z nim będzie po mojej śmierci? Pewnie mnie znienawidzi..
- Siądź sobie wieczorem i spisz 30 rzeczy jakie chcesz zrobić. Każdego dnia wykonuj jedną z tych rzeczy.
- Ok. Tato?
- Tak?
- Dziękuje. - z tatą zawsze dobrze się dogadywałam, ale smutno mi, że przeze mnie znowu cierpi
Gdy byłam mała moja mama miała wypadek samochodowy. Tata długo nie umiał się pozbierać. Postanowił żyć jednak dalej dla mnie i mojego młodszego brata Justina.
***wieczór***
Zrobiłam tak, jak poradził mi tata. Spisałam 29 rzeczy, które chce zrobić.
- Hmm...Od czego tu zacząć? - powiedziałam sama do siebie
Lista Rzeczy Do Zrobienia W Magiczne już 29 Dni:
- Przejechać się na słoniu.
- Poznać Ansel Elgort.
- Sesja zdjęciowa Shailene Woodley.
- Pójść na pokaz mody w Paryżu.
- Pocałunek ma wieży Eiffela.
- Tatuaż.
- Lot balonem.
- Wsiąść udział w rajdzie.
- Zagrać w piłkę z Messim.
- Popływać z delfinami.
- Pójść na koncert Eda Sheerana.
- Dostać całusa w policzek od Justina Biebera.
- Iść na wybiegu w Nowym Yorku.
- Jechać na nartach wodnych.
- Skoczyć z bungee.
- Skoczyć ze spadochronu.
- Przejechać się na koniu.
- Nauczyć się serfować.
- Zobaczyć plan filmowy na żywo.
Postanowiłam wypisać tyle punktów ile mam lat. Postanowiłam, że zacznę od jutra. Czyli zostanie mi tylko 29 dni życia. Jak to brzmi. Jakby jakiś żart czy coś. To głupie. Przecież człowiek nawet w białym w ubraniu nie potrafi powiedzieć ile zostało ci życia. Poczułam silne zmęczenie. Przebrałam się w piżamę, ale weszłam jeszcze Facebooka. Umówiłam się z Mel na jutro, że pójdziemy do studia tatuaży obok parku. Pomyślałam, że po co robić wszystko po kolei. W sumie nigdy tego nie robiłam, więc po co się zmieniać? Gdy położyłam się na łóżko i ponownie zaczęłam myśleć. Czy zmarnowałam czas? W sumie to nie. Od dziecka tańczyłam hip-hop, byłam kapitanem drużyny piłkarskiej dziewcząt, czirliderką, brałam udział we wszystkich konkursach i byłam wzorową uczennicą pomimo licznych upomnień za gadanie z Mel.
W sumie to nie zmarnowałam życia, tylko zostało mi mniej niż innym ludziom na spełnienie wszystkich marzeń i tyle. Miałam, a w zasadzie mam cudownego chłopaka, którego kocham nad życie i, który mnie kocha. Mam wspaniałą przyjaciółkę, którą przyjaźnie się już 16 lat. Mam kochanego tatę i brata dzięki, którym moje życie nie odbyło się bez kłótni i zabaw. Rak w czym ten rak może mi przeszkodzić? Jedyna rzecz, jaką sprawił to to, że umrę wcześniej niż moi bliscy. Z tą myślą odpłynęłam w krainę Morfeusza.
W sumie to nie zmarnowałam życia, tylko zostało mi mniej niż innym ludziom na spełnienie wszystkich marzeń i tyle. Miałam, a w zasadzie mam cudownego chłopaka, którego kocham nad życie i, który mnie kocha. Mam wspaniałą przyjaciółkę, którą przyjaźnie się już 16 lat. Mam kochanego tatę i brata dzięki, którym moje życie nie odbyło się bez kłótni i zabaw. Rak w czym ten rak może mi przeszkodzić? Jedyna rzecz, jaką sprawił to to, że umrę wcześniej niż moi bliscy. Z tą myślą odpłynęłam w krainę Morfeusza.
*****notka od autorki*****
Mam nadzieję, że rozdział wam się spodobał. Piszcie w komentarzach, jakie są wasze marzenia.
Pewnie ciekawi was, jak wygląda główna bohaterka. Oto ona:
Lita Wood ma lat 19 i mieszka w Los Angeles z tatą i młodszy bratem Justinem. Jej najlepszą przyjaciółką jest Melanie (Mel). Jest wyśmienitą piłkarką i tancerką. W wolnym czasie gra w piłkę lub pomaga w schronisku dla zwierząt.
Pewnie ciekawi was, jak wygląda główna bohaterka. Oto ona:
Lita Wood ma lat 19 i mieszka w Los Angeles z tatą i młodszy bratem Justinem. Jej najlepszą przyjaciółką jest Melanie (Mel). Jest wyśmienitą piłkarką i tancerką. W wolnym czasie gra w piłkę lub pomaga w schronisku dla zwierząt.
Została wychowana wychowana przez kuzynów, którzy nauczyli ją grać w piłkę nożną i jeździć na desce.
Poznała Mel w schronisku dla zwierząt gdzie była woluntariuszką,a Harrego w Wielkiej Brytanii gdzie się przwprowadziła z Mel i rodziną 6 lat temu.
Li zawsze glośno się śmieje i nic nie jest jej popsuć dobrego humoru chyba, że już coś naprawdę złego.
Poznała Mel w schronisku dla zwierząt gdzie była woluntariuszką,a Harrego w Wielkiej Brytanii gdzie się przwprowadziła z Mel i rodziną 6 lat temu.
Li zawsze glośno się śmieje i nic nie jest jej popsuć dobrego humoru chyba, że już coś naprawdę złego.